Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 105 mm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 105 mm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 stycznia 2017

Dlaczego kołowy wóz wsparcia ogniowego nie jest potrzebny Wojsku Polskiemu?

Jak już wspomniałem we wpisie sylwestrowym, od czasu do czasu będę publikował swoje opinie dotyczące poszczególnych artykułów prasowych.

Artykułem, który idzie u mnie na pierwszy ogień, jest "Rosomak wsparcia - konieczność czy fanaberia?" autorstwa Norberta Bączyka ze stronie internetowej czasopisma "Wozy bojowe świata". 

Link do tego artykułu znajduje się tutaj: Rosomak wsparcia - konieczność czy fanaberia? 

Temat tego artykułu dotyczy kołowego wozu wsparcia ogniowego Wilk, który jest od kilku lat oferowany naszemu wojsku wspólnie przez Rosomak S.A. i CMI Group, a dokładniej tego, czy jest on w naszym wojsku potrzebny. Delikatnie spojlerując, autor twierdzi, że KWWO jest nam potrzebny, a co do jego założeń i argumentów zastosuję się w dalszej części tejże opinii.

Kołowy wóz wsparcia ogniowego Wilk z wieżą CT-CV 105 HP

Zacznijmy od tego, że Wilk po raz pierwszy został pokazany publicznie w roku 2012. W pierwotnym założeniu był bazowy KTO Rosomak, który w miejscu wieży Hitfist-30P dostał system CT-CV od belgijskiej firmy CMI.

Pomysł, jakim był kołowy wóz wsparcia ogniowego (lub inaczej artyleryjski niszczyciel czołgów), narodził się z powodu problemu, jakim jest struktura batalionu piechoty zmotoryzowanej w Wojsku Polskim. Otóż w związku z planowaną unifikacją trakcji pojazdów w jednostkach zmechanizowanych, 12 oraz 17 Brygada Zmechanizowana zostały pozbawione swoich organicznych batalionów czołgów T-72. To, jak również brak ppk na pojazdach, spowodowały, że zdolności brygady do zwalczania broni pancernej przeciwnika zostały ograniczone do zaledwie 18 przenośnych wyrzutni ppk typu Spike LR oraz przeciwpancernej amunicji kasetowej wystrzeliwanej przez moździerze piechoty M-98 oraz haubice samobieżne 2S1 Goździk